niedziela, 1 marca 2009

Aktualizacja w klimacie "Ech"

Ech...
Kurde, zmęczony jestem, a nic nie robię. Cóż za paradoks. Do napisania mam dwie prace nad którymi męczę się od dwóch tygodni i nie ma takiej siły żebym się za nie zabrał. A oddać muszę obydwie w piątek... Dzisiaj i jutro, koniec rozmowy, muszę usiąść.
Ech...
Oszczędzam jak mogę, póki co idzie nieźle. Poza tym że znowu kupiłem sobie gry... Wśród nich Clive Barker's Undying, co do którego miałem duże oczekiwania. Myślałem że będzie fajną horrorowatą grą akcji, z mocnym klimatem. Okazało się, że to momentami bardzo irytujący (ale chyba tylko ze względu na mój laptop - gra losowo zwalnia, przez co czasami przejście korytarzem trwa bardzo długo) zwyczajny FPS. Fajnie, że ma kilka straszących momentów, i możliwość walki "na dwie ręce" (lewa - broń, prawa - czary), ale poza tym - bez rewelacji. I bardzo krótka. Grałem w nią od piątku, a dzisiaj prawdopodobnie skończę...
Ech...
Paczka przyszła do nas we wtorek. Trochę jedzenia, gier, trochę rzeczy dla chomika. Fajnie. W środę przyszła paczka od Sainsbury's - zamówiliśmy zapas jedzenia na długo za 50 funtów. Tym razem płaciła Lin. Następne takie zakupy robię ja... o ile będę miał pieniądze, oczywiście...
Ech...
Rachunków nadal ani widu ani słychu. Czekam aż albo przyślą nam ostrzeżenie, albo odetną wodę i gaz... Beznadzieja. I co mamy zrobić? Iść do nich i się upomnieć "Ej, bo wiecie, wisimy wam kasę za ostatnie pół roku."? Jeszcze nam wlepią karę za takie tego odwlekanie...
Ech...
No, i ogólnie rzecz biorąc to tyle póki co. Nie bardzo mam co pisać więcej z interesujących rzeczy. A, mogę tylko wspomnieć że udało mi się wymienić Ghost Stories na Senji - wysyłam jutro prawdopodobnie do Niemiec. Muszę dzisiaj napisać recenzję... Albo olać i potem napisać ją tak czy siak - grałem w to bardzo dużo i tylko elementy będę musiał spisać z jakiejś listy.
Ech...
Ale przypomniało mi się - mam kolejny projekt gry, który w wersji beta jest już gotowy. Mam nadzieję go testować w tym tygodniu. A potem może uda się go podesłać do Z-Mana...

Brak komentarzy: