Czyli zgodnie z zapowiedzią – jest po świętach, odpocząłem, więc wracam do opowiadania co u mnie.
Jak się zapewne domyślacie, opisanie wszystkiego co wydarzyło się przez ostatni miesiąc byłoby dość dużym wyzwaniem, skupię się więc tylko na najważniejszych sprawach:
1) Wyrobiłem się z pisaniem wszystkich tekstów, choć nie bez kłopotów. Dwa z nich (Media i Literatura) uważam za dość dobre i liczę na ocenę 70+, albo przynajmniej tylko lekko poniżej tego. Esej z English Through the Ages jest bardzo kiepski, będę cieszył się z 55 procent. Praca z Writing in the Media powinna być oceniona nieźle: napisałem dobry wywiad i recenzję, przeciętny tekst o BoardGameGeeku i słabiutką analizę, ale myślę że będzie ok.
2) Projekty planszówkowe: do przodu. Aktualnie 'na celowniku' mam dwa z nich: korporacje budujące stację kosmiczną oraz drugi, oparty na dość ciekawym mechanizmie karcianym. Początkowo miał być to projekt o nazwie Tuatha de Danann, ale po wczorajszym testowaniu ze Stuartem okazało się, że gra jest bardzo podobna do bardzo popularnego w ostatnich latach Stone Age – zrobiłem więc nieświadomie „kopię” innego tytułu. Piszę „nieświadomie”, bo o Stone Age wiem bardzo niewiele i choć pisząc prototyp byłem świadom paru podobieństw (osławiona akcja „Prokreacji”, na przykład), nie spodziewałem się że będzie tak podobna. Trochę mi żal, bo była osadzona w ciekawym, Celtyckim klimacie, ale Stuart podsunął pomysł aby mechanikę wykorzystać do dwuosobowej gry osadzonej podczas II Wojny Światowej. Ponieważ już od dawna próbuję napisać dobrą grę dwuosobową, a i chciałem napisać grę osadzoną w powyższym klimacie, nadarza się okazja żeby to połączyć.
3) W piątek do Rochester przyjechała moja mama i siostra wraz ze swoim chłopakiem. Spędziłem z nimi trochę czasu, głównie u nas w mieszkaniu na kolacjach i na kolacji w Blue Rays. Z mamą byłem przez większość soboty, pojechaliśmy do Canterbury i pokazałem jej Rochester.
4) A Lin wyjeżdża jutro do Polski. Wróci za tydzień w czwartek. Jej nieobecność wykorzystam głównie na spanie i naukę na egzaminy. To pierwsze, bo nie będzie narzekać że śpię w dzień. To drugie, bo znacznie lepiej uczy mi się jak jestem sam w pomieszczeniu. A że mamy tylko jedno, to w krytycznym momencie czytałem jeden z podręczników... w łazience. Będę tęsknił. Ale ona za to naje się sushi i KFC i może odpocznie trochę od Anglii – to pomaga.
5) Skoro o Anglii mowa, napisałem taki krótki tekst w ramach narzekania. Wysłałem go na JoeMonster, ale wątpię żeby go zamieścili:
15 rzeczy których nauczyłem się mieszkając w Anglii:
1.Fakt że twój brzuch sięga dalej niż twoje piersi nic nie znaczy. Śmiało, zamów sobie następny zestaw w KFC.
2.„Diamentowy” kolczyk w uchu sprawi że będziesz wyglądał bardziej męsko. Dwa takie kolczyki to szczyt szpanu. Wzorki wygolone po bokach głowy opcjonalne.
3.Jeśli nie chcesz być popularny, możesz przynajmniej wyglądać jak członek jakiegoś dzikiego plemienia. Wystarczy żebyś przekuł sobie dowolną (im większą tym lepszą) ilość miejsc na twarzy (najlepiej kolczykami w kształcie kolców) i wytatuował sobie całe ciało. Będziesz wyglądał świetnie!
4.Nosisz na twarzy więzienne tatuaże? Nie martw się, nikt nie zwróci na to uwagi.
5.Dres jest doskonałym, uniwersalnym strojem – chodź w nim po domu, po ulicy, na imprezy i na uniwersytet.
6.Najlepszy wiek na zostanie matką to jakieś 15, 16 lat. Serio.
7.Antykoncepcja – trudne słowo. Nie przejmuj się nim.
8.Najlepszy sposób wychowywania dzieci to darcie się na nie. Przeklinanie i wyzywanie ich jest nawet skuteczniejsze.
9.W pobliżu nie ma kosza na śmieci? Wyrzuć papierek/puszkę/paczkę pod nogi, ktoś to kiedyś sprzątnie.
10.Najlepsze miejsce na seks to otwarte pole, najlepiej w jak najbardziej publicznym miejscu i w słoneczny dzień. Pełne gumki zostawiaj na miejscu „zdarzenia”.
11.Podróżujesz pociągiem? Nie przejmuj się innymi pasażerami – zachowuj się zwyczajnie: krzycz, przeklinaj, słuchaj głośno muzyki i zaczepiaj innych. Piwo też możesz wypić. A nawet dwa. A najlepiej to trzy.
12.Pracę w sklepie z grami komputerowymi dostaniesz tylko jeśli spełnisz jeden (lub więcej) z następujących warunków: masz dziwną fryzurę / wyglądasz jak emo / masz całe ręce w kolorowych tatuażach / masz biżuterię w uszach i w nosie. Schludny wygląd jest nudny.
13.Z jakim krajem kojarzy ci się pizza? Z Włochami? Bo mnie z Indiami.
14.Z jakim krajem kojarzy ci się Fish&Chips? Z Anglią? Bo mnie z Indiami.
15.W imię poprawności politycznej nie zostanie ci zabronione ubieganie się o pracę w żadnym miejscu. Jeśli od początku nie masz szans, bo szukają np. tylko kobiet, a ty jesteś mężczyzną, nawet się o tym nie dowiesz. Ale, jeśli cię nie przyjmą, bo np. chcesz pracować w MI5 (służby specjalne), ale masz niedowład nóg, zawsze możesz opowiedzieć o tym gazetom. Dodatkowe punkty jeśli masz możliwość posądzenia ich o rasizm (autentyk).
6) Na koniec co nieco o moich ostatnich zakupach etc. Po wysłaniu do Niemiec Ghost Stories, otrzymałem w zamian Senji. Nie miałem jeszcze okazji pograć, bo wymaga dużej liczby osób, ale cierpliwie czekam. Warcraft wysłany do Portugalii miesiąc temu czeka nadal na zastępcę, ale mój 'partner handlowy' daje ciała z wysyłką. Mam nadzieję, że nic nie kombinuje i paczka w końcu do mnie dotrze w tym tygodniu, lub najdalej następnym. Swoją drogą, wymieniłem się ze stratą na własnym koncie, ale może i sprawiedliwie, bo niestety obydwa pudełka od Warcrafta były niesamowicie uszkodzone gdy je wysyłałem. Pieprzone paczki...
A ostatnio kupiłem sobie Freelancera w Gamestation (kopia którąś ktoś oddał do sklepu). Jest to świetny symulator w którym gra się najemnikiem i ma się sporą dowolność w dobieraniu zadań i tego co chce się robić. Można sprzymierzyć się z wieloma różnymi frakcjami, handlować, lub po prostu zwiedzać rozległą i bardzo ładną galaktykę gry.
Z najświeższych zakupów, kupiłem dzisiaj album „The Essential James Bond”, który pokrywa znaczną część szczegółów na temat wszystkich filmów Bondowskich, nie licząc tych najnowszych z Danielem Craigiem. Przypomniało mi to tylko jak bardzo chcę spotkać się z Seanem Connerym. No i przy okazji bardzo miła lektura.
wtorek, 14 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz