sobota, 12 września 2009

Pusta lodówka...

No, zagapiliśmy się i nie mamy za bardzo ani pieniędzy, ani jedzenia. Coś tam jest, ale to raczej zjadanie zapasów w stylu galaretek i makaronu (broń boże nie jako jednego dania - nie jesteśmy jeszcze aż tak zdesperowani). Będzie trzeba zrobić zakupy w przyszłym tygodniu, a gotówki brak - wydatki na ten miesiąc to aktualnie u mnie 250 funtów. Muszę kupić bilet autobusowy i kartę zniżkową na pociąg, wpłacić pieniądze na konto etc... Chętnie kupiłbym sobie Chaos in the Old World, ale nie mam skąd załatwić 40 funtów.

Z innych wieści, wygrałem w losowaniu 100 złotych na zakupy w delikatesach internetowych Ziko z których robimy zakupy do paczki. Szkoda, że już po tym jak wydaliśmy tam 170 złotych na zakupy do paczki, ale z drugiej strony fajnie, bo mogliśmy wybrać dużo dobrych rzeczy na które byłoby nam żal pieniędzy. Są więc sosy, soki i inne takie. Teraz tylko musi pójść paczka...

A tu macie jeszcze bonus. Tak zwany sneak peak, czyli przedpremierowy rzut okiem na kolejny z moich planszowych projektów, pod aktualnym roboczym tytułem "Legend of the Runes". To gra kooperacyjna (2-6 graczy, choć prawdopodobnie 3-6) inspirowana mitami nordyckimi i ogólnie klimatem "wikińskim", opowiadająca o heroicznych czynach wybrańców których celem jest obudzenie śpiących bogów aby przerwać trwanie Wiecznej Zimy. To tak w skrócie. Używa bardzo ciekawego mechanizmu, o którym nic tutaj nie napiszę, tak na wszelki wypadek. No, może tyle że jeśli zastanawialiście się, skąd w moich opisach GG Runy, to teraz już wiecie.





Zainteresowani? No, ja myślę...

2 komentarze:

Julka pisze...

"Pusta lodówka"?! No bez przesady, bo mi tam umrzesz z głodu. Galaretka to nie jest jedzenie.

Co do planszówki, czekamy na więcej szczegółów.

Ela pisze...

Witamy w klubie :D U nas jest tylko światło, bo się wprowadziliśmy przedwczoraj ;)))

I oczywiście, że zainteresowani!