czwartek, 6 listopada 2008

Piątkowa noc...

Te moje aktualizacje robią się coraz rzadsze... Musicie wybaczyć: mam dużo pisania i czytania, poza tym dzieją się inne rzeczy. Ale po kolei:
1. Paczka z grami jest w przygotowaniu. Ma szansę wyruszyć w poniedziałek, a więc dojdzie prawdopodobnie pod koniec przyszłego tygodnia.
2. Jesteśmy umówieni ze Stuartem na niedzielę. Zagramy zapewne w Arkham Horror.
3. Ze spraw uczelnianych: dowiedziałem się, że jeden z moich esejów jest dopiero na 18 grudnia. Daje mi to więcej czasu. Niestety, dowiedziałem się też, że mój esej na Literaturę jest pudłem: będę musiał go przepisać. A to bardzo niedobrze, bo ciężko robi mi się takie prace za którymś podejściem.
4. Jeszcze co do literatury: zacząłem czytać "The Good Soldier". Jest jeszcze gorsza od poprzedniej książki - kompletnie niezajmująca, napisana nieciekawym, skomplikowanym językiem... Co jak co, ale te lektury na pewno nie są dobierane pod względem jakości fabuły...
5. Jutro idę po Access to Learning Fund. Co prawda nie mam wielu informacji których ode mnie wymagają, więc prawdopodobnie odeślą mnie z kwitkiem i każą przyjść kiedy indziej. Niestety, w większości nie wiem co gdzie wpisać albo nie wiem jakiego dokumentu ode mnie wymagają.
6. Kupiłem Warcrafta 3 wraz z dodatkiem za 15 funtów. Wiem, że nie powinienem wydawać pieniędzy na co innego niż podstawowe potrzeby, ale chciałem sobie kupić coś na poprawę humoru (ostatnio jest z tym trochę gorzej). A dzisiaj Lin udało się skonfigurować nam sieć i dzięki temu będziemy mogli grać wspólnie w Diablo 2 i Warcrafta 3, a także może kilka innych tytułów.
7. Kupiliśmy też tortille i przyprawę do fajitas. Wrzucamy do środka pokrojone nuggetsy, dużo sera i kukurydzę (ale tylko ja, Lin nie chciała) i otrzymujemy pyszny obiad / kolację. Miła odmiana, w sumie. Cieszę się, że w paczce z grami będzie też dużo dobrych herbat i trochę słodyczy z Polski. Nie ma to jak Kasztanki, mniam mniam.
8. Myślę, że nie muszę wspominać, że nie mamy pracy? To już chyba stało się faktem oczywistym... Obawiam się, że w tej kwestii niewiele się zmieni do końca tego roku, a pewnie nawet do wiosny...

Brak komentarzy: