sobota, 23 maja 2009

Planszówkowo...

Wczoraj przyszły do nas koszulki i jakieś półtora godziny zeszło na wrzucenie w nie wszystkich kart z wszystkich moich gier. To było przyjemne i pożyteczne.
Zagraliśmy też wczoraj w Shoguna na dwie osoby, ale było średnio. Może wypróbujemy inny wariant. Czekam nadal na to aby Last Night on Earth wróciło do sklepów w UK, ale mam już zamówione egzemplarze, więc teraz to już tylko cierpliwość.
Póki co właściwie tyle, bo nadal nic konstruktywnego nie zrobiłem, a egzamin już za trzy dni.

Brak komentarzy: