Wyszliśmy dzisiaj na zakupy, docelowo spożywcze. Po drodze wstąpiliśmy jednak do sklepu ze zwierzakami zobaczyć chomiki, z założeniem że kupimy sobie dopiero po nowym roku. Mimo tego, wróciliśmy do domu z klatką, jedzeniem, trocinami, kulką do biegania, obgryzaczami i, oczywiście, jego Chomikowatością Edwardem I Humptingtonem. Jedzenia prawie nie kupiliśmy.
Mamy nadzieję że Edziu się u nas zaaklimatyzuje i że będzie mu tutaj dobrze. Będziemy o niego oczywiście dbać.
Wrzucę zdjęcie jak się bardziej oswoi.
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
Humptington? chcesz od razu przepowiedzieć chomikowi przyszłość? HUMP tington?? :P
Prześlij komentarz