sobota, 24 stycznia 2009

Ciężka dola projektanta gier...

Testowaliśmy dzisiaj ponownie mój projekt Noir. Choć dodałem kilka rzeczy które sprawiają że gra się lepiej, nadal jest ten sam problem. Próbuję go rozwiązać, ale idzie raczej jak po grudzie. Nie ma się co spieszyć - przedstawię grę ewentualnemu wydawcy dopiero jak będzie definitywnie ukończona. Inna sprawa że testuję póki co tylko dla dwóch graczy, bo nie było okazji spotkać się ani z Davem ani ze Stuartem...
Poznałem w czwartek nowego wykładowcę. Nazywa się Tom Boncza-Tomaszewski i jest Polakiem ze strony ojca. Jest też dziennikarzem i pisarzem, a wykłada Writing in the Media. Wygląda na to że będzie to bardzo ciekawy kurs który poszerzy moje horyzonty, więc ekstra. Okazało się też, że chce się uczyć polskiego, bo w maju jedzie do Krakowa. Będę go uczył w piątki, podobnie jak Kamfwę.
Pierwszą lekcję już przeprowadziłem, choć było to głównie dla niej przypomnienie tego czego się uczyła i ustalenie mniej więcej czego mam jej uczyć i co ją interesuje. Próbowałem zdobyć dla niej jakąś Polską komedię z napisami angielskimi, ale nie mają tego u nas w bibliotece, a w internecie ciężko o takie rzeczy. Może uda mi się załatwić jakiś film animowany z dubbingiem i napisami, ale pewnie będzie równie trudno.
Jeśli ktoś z was chciałby wpaść do Rochester w ramach wycieczki, jest lokum do wynajęcia na 5 dni za 100 funtów. Puste mieszkanie w którym można się zatrzymać. Oczywiście "Subject to Availability" czyli pod warunkiem że nikt nie będzie tam w danej chwili mieszkał. Jest to drugie mieszkanie naszych gospodarzy.

Brak komentarzy: