wtorek, 23 września 2008

I znowu update trzydniowy

Ostatnio piszę rzadziej, bo mało się dzieje - wczoraj w sumie było najwięcej do zrelacjonowania, ale miałem inne rzeczy do zrobienia no i byłem dość zmęczony. Ostatnimi dniami często boli mnie głowa.
W niedzielę wzięło nas na granie, więc po prostu posiedzieliśmy w domu. Oglądaliśmy też Friends, ostatnio robimy to codziennie (ścigam Mateusza, który jest już chyba w dziesiątym sezonie). Wypiłem ale o którym wspominałem, nazywa się Stinger - nie było jakieś bardzo dobre.
Poniedziałek to dzień mojej wizyty na uniwersytecie. Musiałem wstać wcześnie (przed siódmą), żeby na 7.39 wstać na pociąg. O 9.30 było spotkanie z kadrą i organizacjami studenckimi, które potrwało prawie godzinę, ale było ciekawe. Potem załatwiłem sobie indentyfikator. Wróciłem do domu, pisałem, grałem, oglądaliśmy Friends.
A dzisiaj będziemy szli na zakupy, bo zaczyna nam brakować paru rzeczy.

Aha, zacząłem też grać w Tribal Wars - ale według oczekiwań, nie wciąga mnie specjalnie, tak sobie od czasu do czasu kliknę.

Brak komentarzy: