Ponownie, w punktach:
1) mam telefon - jest bardzo fajny, choć początkowo byłem do niego bardzo sceptycznie nastawiony, ale Lin mnie przekonała
2) udało się kupić paragrafówki o których już nie raz wspominałem - gram sobie od czasu do czasu
3) dzisiaj podczas spaceru odwiedziłem kilka Charity Shops. Kupiłem Lin "Alicję w Krainie Czarów" (jej ulubiona książka) za 50 pensów, a sobie "Hobbita" za 75. Szukałem innych perełek, ale póki co nie znalazłem - co nie znaczy że ich nie ma.
4) jutro pierwszy dzień na uniwerku: zobaczymy jak będzie. Muszę z nimi jeszcze dopiąć kilka spraw, bo mnie ścigają mailowo, żebym doniósł im dokumentację. Dziwne to trochę, bo już dwa razy to zrobiłem - no, ale najwyraźniej do trzech razy sztuka.
5) ostatnimi dniami trochę gorzej czujemy się z Lin: mnie boli głowa, wieczorami jestem bardzo zmęczony, a ona bywa smutna. No, ale pomagamy sobie nawzajem i to się liczy.
6) piszę dalej grę, idzie jak po grudzie, ale dzisiaj skończę prawdopodobnie główny wątek. Reszta powinna pójść szybciej - szczególnie że teraz będę kursował między Rochester a Canterbury, co oznacza, że będę miał codziennie prawie dwie godziny na pisanie w pociągu. Reszta projektów trochę się kurzy, ale od czasu do czasu zaglądam.
7) jako ciekawostka - moje aktualne projekty:
- Rashadaman: RPG w klimatach arabskich
- Absumere: RPG znane niektórym z pierwszej strony komiksu mojego i Joka
- Millenium City: RPG w którym odkopuję mocno już zakurzony klimat Cyberpunk
- Karawany: gra planszowa, projekt chwilowo zarzucony, bo nie mam jak zaprojektować planszy
- Test na Maga: gra planszowa której wersję alpha już opracowałem, czas ją testować
- Stacja Kosmiczna: projekt ledwo co napoczęty, zamierzam się za niego zabrać jak opracuję resztę
Więc, jak widzicie, nie nudzę się.
poniedziałek, 29 września 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz