środa, 17 września 2008

Wycieczka do Maidstone

W temacie tego wpisu jest właściwie główna treść dzisiejszego dnia. Z pewnymi trudnościami (uciekł nam autobus i trzeba było się ratować pociągiem), dotarliśmy tam w sam raz na wypełnienie wniosku o ubezpieczenie. Załatwiliśmy to szybko i poszliśmy do tamtejszego KFC zjeść coś dobrego. Najedzeni i jeszcze z drugą partią zapakowaną na wynos wróciliśmy do Strood (tylko stamtąd jeżdżą pociągi) no i na piechotę do domu. Po drodze zgłosiłem się do pracy w kolejnym miejscu, jutro podrzucę im CV.
Aha, skończyłem dzisiaj Diablo 2. Zaczynam trudność Koszmar, ale chwilowo mi się odechciało.
Jutro do Canterbury, rozmawiać jeszcze o studiach i może szukać pracy.

Brak komentarzy: