sobota, 13 września 2008

Nothing to report

Dziś nie wydarzyło się nic wartego uwagi. Dzień minął pod znakiem łóżka i komputera. Skype nadal nie działa poprawnie - moja mama znowu się zawiodła, bo nie pogadaliśmy. Mieliśmy iść na spacer, ale jakoś tak wyszło, że nie mogliśmy się zebrać. A zaraz, zgodnie ze wczorajszą zapowiedzią, idziemy do Tesco. Przy okazji zrobimy trochę zdjęć z serii Rochester/Chatham by Night. Fotki powinny się pojawić tutaj, może jutro wieczorem.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Cały Ty Krzysiu. Wróć kiedyś do nas... ;) Pozdrawiam, Paweł Wąsik.

Julka pisze...

Czyli jednak nie skonfigurowaliśmy tego Skypa jak trzeba...