No cóż, dzisiejszy dzień nie należał do najbardziej udanych.
Pojechałem do Canterbury żeby ustalić wszystkie szczegóły moich studiów, oraz poszukać pracy w lokalnym Games Workshop. Okazało się, że na kampus niespecjalnie opłaca się maszerować - zeszło mi chyba z godzinę, zanim się tam dostałem. Po drodze trafiłem na sklep z grami planszowymi i RPGami - idealna praca dla mnie. Niestety, właściciel nie był zainteresowany zatrudnianiem nowej osoby.
Na kampusie spędziłem kilka godzin - jest położony w bardzo ładnej okolicy (i ma sporo zieleni na swoim terenie), ale jest tak duży, że nie sposób się tam odnaleźć bez mapy. Czułem się jak Asterix i Obelix w "12 Pracach Asterixa" gdy w kolejnym miejscu wysyłali mnie do następnego i ciągle się okazywało że to jeszcze nie tutaj mam trafić. Nie załatwiłem specjalnie dużo, ale przynajmniej cokolwiek.
Wróciłem autobusem do Canterbury i poszedłem szukać szczęścia w Games Workshop - niestety i tutaj nie potrzebowali pomocy. Wsiadłem więc w pociąg powrotny i wróciłem, jakieś 30 minut temu, do mieszkania. Na szczęście moja kochana Lin zrobiła mi obiad i mogłem coś od razu zjeść.
Wnioski z dnia dzisiejszego:
1) jutro idę szukać pracy w Rochester lub Chatham, bo bilety kolejowe są za drogie (10 funtów w obydwie strony) żebym póki co pracował w Canterbury. Inna sprawa, że zostało tam tylko jedno miejsce w którym mógłbym chcieć pracować - a jest takie samo w Chatham (sieć sklepów z grami komputerowymi Gamestation).
2) tutejsze zniżki mi niespecjalnie pasują: jedna karta jest ok, ale kłopot taki, że nie obejmuje kursów przed 10 rano - a na pewno będę takimi podróżował na zajęcia. Innymi słowy - muszę kombinować, bo inaczej nie wyrobię finansowo.
3) Canterbury jako miasto jest bardzo ładne, warto odwiedzić. Katedra robi niesamowite wrażenie - miałem okazję popatrzeć na miasto ze wzgórza i ten budynek zdecydowanie góruje nad i przytłacza resztę miasteczka.
Dzisiaj robię sobie do końca dnia wolne - pogram w coś, oglądnę film, popracuję nad swoimi projektami gier. A jutro od rana działam.
poniedziałek, 8 września 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
Powodzenia w dalszych poszukiwaniach.
Prześlij komentarz